fbpx skip to Main Content
Warto Się Czasami Ponudzić

Warto się czasami ponudzić

Truizmem w dzisiejszych czasach jest zdanie, że jesteśmy przebodźcowani. Media społecznościowe, wiadomości (zwykle te złe, bo lepiej się oglądają i klikają), maile, powiadomienia, shorty, reelsy, relacje itd. Scrolujemy i karmimy się cyfrowymi treściami od rana do wieczora. Nie mam na myśli nas wszystkich, ale zdecydowaną większość. Ostatnio byliśmy z Kasią w restauracji i siedząc przy małym stoliku widzieliśmy 4 pary młodych ludzi, chyba na randkach. 7 osób patrzyło w ekrany…

Ale przecież, tekst ma dotyczyć nieoczywistych korzyści z nudy, a nie utyskiwania na dzisiejsze czasy. Czym jest nuda, każdy wie, ale dla porządku jedno zdanie definicji: jest to stan znudzenia, czyli brak zainteresowania lub entuzjazmu, często brak sensu. Pojawia się zwykle, gdy nie angażujemy się w żadną aktywność lub gdy robimy coś, co nas nie interesuje.

Czy taki stan może przynosić korzyści i to dla naszego rozwoju, a i owszem.

  1. Pozwala się zregenerować – „nicnierobienie” daje szansę na odpoczynek, pod warunkiem, że jest jakoś zaplanowane i mamy na nie akceptację – inaczej może się wiązać z jakąś formą cierpienia
  2. Zwiększenie samoświadomości tego, co lubisz, a czego nie – jeśli coś jest nudne, to prawdopodobnie nie jest atrakcyjne
  3. Zachęca do ponownego przemyślenia priorytetów i przejścia do czegoś bardziej satysfakcjonującego. (Na przykład, jeśli często bardzo nudzimy się w aktualnej pracy, można rozważyć zmianę)
  4. Możemy zagłębić w tu i teraz – doświadczać strumienia świadomości, bez oceniania, czyli krótko mówiąc praktykować uważność
  5. Pogłębiamy kontakt z samym sobą dzięki koncentracji na tym co wewnątrz
  6. Daje szansę detoks cyfrowy, jeśli ten rodzaj nudy będzie polegał na odstawieniu urządzeń cyfrowych
  7. Porządkują się wspomnienia i doświadczenia, które same się myślą, kiedy nie ma zewnętrznych bodźców
  8. Pojawiają się olśnienia i nowe pomysły, dzięki wykorzystanie wyobraźni i kreatywności, częściowo dlatego, że kiedy się nudzimy, łatwiej popadamy w marzenia. Nuda może być szczególnie pomocna dla dzieci, ponieważ zachęca je do poszukiwana samodzielnej rozrywki. Choć jak wskazują moje doświadczenia, jeśli z pokoju dziecięcego dobiega cisza, warto się zainteresować!
  9. Nuda także skłania do poszukiwania nowych doświadczeń, które mogą otworzyć umysł i poszerzyć perspektywę.
  10. Może wpłynąć na zmniejszenie prokrastynacji. Jeśli mamy wolny czas, może to być impuls, którego potrzeba, aby rozpocząć jakiś projekt lub wrócić do przerwanych zadań.

Wiadomo też, że w nudzie trudno wytrzymać zbyt długo, szczególnie kiedy jest to wyłącznie zależne od naszej woli. Jesteśmy przyzwyczajeni do działania i reagowania. Nuda bywa często mylona z lenistwem, a to się kłóci z wieloma powszechnymi przekonaniami, które wiążą wartość człowieka z pracą. Tymczasem to właśnie w tych chwilach „nicnierobienia” toczy się najgłębsza praca psychiczna.

Jakie nawyki warto zacząć wdrażać, zaczynając od urlopu, gdzie o nudę najłatwiej?

  • Zorganizuj dzień urlopu bez planów – pozwól sobie pobłądzić, pozwiedzać i nie wiedzieć
  • Zrób celową pauzę – kilka minut bez telefonu, książki czy rozmów
  • Obserwuj swoje reakcje na nudę – co czujesz, może coś cię niepokoi? Rejestruj i nazywaj uczucia, dzięki temu wzrasta świadomość emocjonalna.
  • Jeśli widzisz wartość w  nudzie zapisz, co przychodzi do Ciebie w tej przestrzeni
  • Zadbaj o obecność nudy – jak o źródło inspiracji

Mam nadzieję, że odrobinkę odczarowałem nudę, bo tak naprawdę nie warto się jej obawiać.  To nie pustka czy lenistwo, tylko przestrzeń na to, co nowe. Gdy pozwalasz sobie nie wiedzieć, nie robić, nie planować – zapraszasz korzystną zmianę, która pojawia w ciszy.

Rafał Nykiel

EN PL
Back To Top